sobota, 28 kwietnia 2012

LIOnel


Uwielbiam takie dni, kiedy wychodzę przemierzać świat w krótkim rękawku i spodenkach. Kiedy nikt, ani nic mnie nie zatrzymuje, a zamiast śniadania jest obiad. Jedyne, co wtedy robię to nakładam trampki, wkładam do kieszeni komórkę i zakładam na nos okulary. Siadam na ławce wdycham dużą ilość morskiego jodu lub po prostu delektuje się zapachem skoszonej trawy. To jest właśnie coś, na co czekałam od 8 miesięcy. To nie jest banał, ale kiedy przychodzi takie ocieplenie zostawiam swój komputer, który ‘molestowałam’ przez dobre 10 miesięcy bez przerwy, siedząc i przeglądając strony. Oczywiście wiadomo, że to nie druga połowa czerwca, gdzie można czerpać korzyści z plaży, morza, ale mimo tego to zawsze coś.

Dokładnie dwa dni temu kupiłam książkę, którą przeczytałam w mgnieniu oka. Nie ukrywam, że kiedy moja babcia przeglądała ją, pierwsze o co zapytała to: ‘Gdzie są jakiekolwiek obrazki ?’ Niestety, nie było. Ma 340 stron czystego tekstu i dokładnie parę stron zdjęć. Jest to historia o chłopcu, który mimo przeciwności losu stał się kimś, kim dzisiaj jest. Dzięki swojej upartości, zamiłowaniu, chęci doszedł bardzo daleko. Nieśmiały, mało gadatliwy rozkochał w sobie wszystkich. Nie wiele osób wie, że w wieku sześciu lat cierpiał na deficyt hormonu wzrostu, mierzył wtedy 1,27 m. Przyjmował przez kilka lat, codziennie zastrzyki, dzięki którym obecnie ma 1,69 m, nieliczni twierdzą, że to było specjalnie – niestety rozczarują się. W młodym wieku poświęcił się pasji i opuścił rodzinny kraj przenosząc się wraz z ojcem do Hiszpanii. Do dzisiaj króluje na całym świecie, robiąc to, co sprawia Mu i przy okazji Nam radość.
Wchodząc do księgarni miałam na uwadze chęć przeczytania interesującej biografii. Rozglądając się, rzucił mi się w oczy tytuł: ‘Historia chłopca, który stał się legendą.’ A mowa tu o Lionelu Messim. Z całego serca ją Wam jak najbardziej polecam. Nie jest to po prostu zwykła książka, którą można by było rzucić w kąt i od tak zapomnieć. I mówię to Ja.. Osoba, która nienawidzi czytać bzdet, a już tym bardziej czegoś dennego, aczkolwiek miłuje wątki z lekką nutą filozofii i coś, z czego można wyciągać wnioski. Jak to powiedziała moja koleżanka, która starała się mnie zrozumieć, lecz nic z tego nie wyszło: ‘ Ty masz swój świat..’ Owszem..




32 komentarze:

  1. Nie zawsze pojawiają się happyendy -.-
    Zdjęcie boskie ^^
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaaa, pierwsza myśl po przeczytaniu tytułu notki: Oho, Gofer jadł dzisiaj liona, już wiem, o czym bd ten wpis ;D
    wiem, mówiłam ci milion razy, ale powiem raz jeszcze: mamy identyczne gusta co do książek ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. o tak, pogoda zachęca do wyjścia na dwór! ;)
    chętnie bym przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj kusisz aż do przeczytania tej książki :) Idę niedługo do empiku buszować pomiędzy regałami za ciekawą książką więc pewnie i tą książkę nabędę :)

    zapraszam na nowy wpis : http://victoria-clothes.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiedziałam, że ma za sobą taką przeszłość.. chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie dopiero dziś wyszło słońce ^^
    + fajna fotka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog ; )**
    Obserwujemy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. po przeczytaniu tej notki myślę nad kupieniem tej książki <3

    OdpowiedzUsuń
  9. No to obserwujemy. A tą książkę sobie kupię ! ;**

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję :)
    Chciałabym do Szczecina! ale Ci tam dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy zdradziłaś mi już swoje kosmetyczne marzenie? Jeśli nie to czym prędzej zapraszam! Marzysz o cieniu z MAC'a lub o szmince Chanel? Realizuję Wasze "wish" listy! http://blonde-shopaholic.blogspot.co.uk/2012/04/realizuje-wasze-wish-listy-koncert.html

    OdpowiedzUsuń
  12. zaciekawiłas mnie tym opisem książki aczkolwiek jakoś nie mamchęci poznać historii messiego :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Messi jest wspaniały, Barca też, a tak poza tym to pięknie piszesz, podoba mi się Twój blog i na pewno będę tu często zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A bo masz w o mnie napisane że Szczecin, to myślałam że w Szczecinie mieszkasz ;d

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach rozumiem :D ale i tak morze <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Nawet nie wiedziałam, że Messi ma biografię. Trzeba przeczytać ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także . Ciekawe :D
      __________
      Obserwuję . !
      Moge prosić o
      kliknięcie w link
      Oasap w moim nowym
      poście? :) Dziękuję!

      Usuń
  17. Jestem zachwycona! Po raz pierwszy trafilam na blog ( dzieki twoim odwiedzinom u mnie), ktory calkowicie, w 100 procentach odpowiada moim oczekiwaniom! Oto poznaje dziewczyne, ktora mimo mlodego wieku cechuje sie glebia i dojrzaloscia przemyslen; w dobie "obrazkowego" swiata i szybkosci przekazywania informacji- gdy dluzszy tekst zniecheca do czytania, twoje obszerne, ciekawe notki-to prawdziwa rzadkosc na blogu! Do tego przepiekne, nostalgiczne zdjecia, ktore pokazuja cala twoja wrazliwosc! Na pewno bede tu zagladac, nie zaniechaj pisania, masz wiele do powiedzenia swiatu! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawiłaś mnie tą książką, nie powiem. Jak znajdę ją w sklepie to na pewno kupię!

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz świetny blog, bardzo mi się podoba :)
    Poobserwujemy się?

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham takie książki które tak wciągają,że nie można się od nich oderwać.

    OdpowiedzUsuń
  21. lubie takie ksiązki ;)
    Obserwuje i dodaje do ulubionych!;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię takie książki wciągają bardzo ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. łądne zdjęcie... dzięki za komentarz:P

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie dni są piękne! :D Komputer idzie w odstawkę xD

    OdpowiedzUsuń