sobota, 21 stycznia 2012

POSTscriptum

Nigdy więcej takich meczy. Groza. Horror. Widzę miliony Polaków siedzących przed TV zaciskających kciuki. Po pierwszej połowie część skacze z okien, dostaje zawałów, reszta ogląda dalej: 9:20 - "Nie to nie może się udać !". Sama raz chodziłam, raz siedziałam, raz się cieszyłam, raz ich wyklinałam. Nie chcę nawet wiedzieć co się działo podczas przerwy w szatni gdy Wenta im solidnie (delikatnie mówiąc) przemówił do rozsądku. Taka kolej rzeczy.. raz jest się na szczycie, raz się z niego spada, raz tonie, nagle przychodzi ukojenie i proszę .. jak człowiek chce to potrafi. Jeżeli w dalszych rozgrywkach będzie taka taktyka to mówię: do kardiologa przyjdzie więcej osób niż w ostatnich 5 latach. Tak się teraz zastanawiam czy może nie sponsoruje ich żadna specjalistyczna przychodnia kardiologiczna?.. bo dzięki nim mamy na pewno 2 dni mniej życia i 2x więcej siwych włosów. Mnie ten wynik zadowala w 100% bo jak można KUWA odrobić 11 bramek w drugiej połowie i zremisować ? Ja się pytam jak ? Latanie na wyplucie płuc? Na forum wszyscy antyanty mają za złe że nie zaczęli tak pierwszej połowy.. no ale trzeba polskich kibiców potrzymać w niepewności. I podziwiam mojego kota który siedział ze mną przez ponad godzinę i oglądał mecz, z oczami wielkimi jak 5-złotówki - zwierzak sportowiec :D a teraz proszę was drodzy sportowcy oszczędźcie mi takich emocji i skoków ciśnienia w meczu z Macedonią :)







8 komentarzy:

  1. Dziękuję za komentarz u mnie! ;)
    ja jakoś nie potrafię ekscytować się meczami, ale podziwiam takich ludzi z oczami, takimi jakie miał Twój kot podczas transmisji ;)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taaa.. ten mecz byl niezly : )
    ale cieszę się, że zremisowali, a nie przegrali.
    Polak potrafi ^^
    Pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. cieszę się ;>
    Ja również obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny blog ;]
    zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń